Link :: 04.08.2005 :: 01:35
Wróciłam z nad morza... Byłam tam miesiac. Cudowny miesiac pełen przygód.
Przez ten czas zdarzyło sie wiele.Wiem jaka potrafie byc niegrzeczna.
Mój chłopak obraził sie za ten wyjazd nad morze. sam nie mogl jechac bo musi pracowac. przez ten cały pobyt nie napisal mi ani jednego milego sms-a. wrecz przeciwnie. bałam sie odczytywac wiadomosci od niego.
Nie robi sie tak, gdy kocha sie kogos
*Oprucz codziennych dyskotek na plazy i picia kilka dni z rzędu był tez KTOS.
Szymona poznałam na jednej z dyskotek. Sama podeszłam do niego.Po kilku przetanczonych piosenkach poszlismy za ręke na spacer po plaży.
No i pocałunek. cały miesiac poznawania się.Chłopak cudowny.
Plus ten lans- fajny ubior , samochód i kupę przezyc za soba.
Byl 5lat z dziewczyna. Były zaręczyny. Postawił jej zakład, wyposazenie mieszkania. Wszytko. Po czym go zuciła.
W otatni dzien na otatniej dykotece podzedł i mówi
- Choć gdzies Cie zabiorę
podjechalismy samochodem na dalsze wejscie na plazę,
wyjał wino, swiece i kocyk.
siedzielismy na plazy pijąc wino przy blasku swiec i gwiazd a muzyka był szum morza.
Wypowiedzialam nawet zyczenie do spadajacych gwiazd nad nami.
Kochalisy się.Było cudownie.Traktowal mnie jak kogos wyjatkowego.
ta bajka sie juz skonczyła. Szymon jest daleko (300 km ) ale obiecuje przyjechac we wrzesniu.
Po przyjezdzie moj chlopak nie przywitał mnie milo. Odrazu kłotnia a z mojej strony olewka.
Ten wyjazd mnie zmienił.Wiem ze mogła bym miec wielu.
Jego kochałam.ale chyba juz nic do niego nie czuje.
gdyby był inny, gdyby choc w polowie traktowal nie tak jak Szymon.
pogodzilismy sie , nadal jestesmy razem.
ale ja jestem z nim chyba jedynie dla zabawy.
I zauwazyłam, i bardziej podchodze z dystansem i nie okazuje zazdrosci,mam niektore sprawy gdzies on bardziej sie tym przejmuje
Tez potrafie byc niedobra
Komentuj (16)